Gdy pewne czynności stają się dla nas nawykiem i codzienną rutyną, często zastanawiamy się nad granicą “uzależnienie a przyzwyczajenie”. W potocznym języku zdarza się, że słowo “uzależnienie” traktujemy w sposób zabawny i z dużym dystansem, stwierdzając na przykład, że “jestem uzależniona od zielonej herbaty”, co oznacza, że po prostu lubimy ją pić i pijemy często. Absolutnie nie ma w tym nic złego, póki kontekst i sens tego stwierdzenia jest dla każdego zrozumiały.

Problem pojawia się jednak, gdy nasz nawyk, przyzwyczajenie czy po prostu regularnie wykonywana czynność zaczyna negatywnie wpływać na nasze zdrowie psychiczne lub fizyczne, a my tracimy nad tym kontrolę. Kiedy nasze nawyki stają się dla nas pewnego rodzaju utrapieniem i budzą w naszych myślach niepokój, lęk czy nawet strach, zaczynamy zastanawiać się, czy nie staliśmy się uzależnieni, a wtedy sprawa nabiera powagi. Uzależnień w dzisiejszych czasach możemy wyróżnić naprawdę wiele – zarówno tych od pewnych substancji, jak i tych od określonych czynności (uzależnienie czynnościowe). Jedna i druga grupa uzależnień jest tak samo istotna i gdy wpadamy w nałóg, niezależnie od jego rodzaju, powinniśmy zastanowić się, czy nie jest nam potrzebna terapia uzależnień. Kiedy jednak przychodzi ten moment? Stwierdzenie tego jest zwykle bardzo trudne, dlatego mamy nadzieję, że poniższe wskazówki nieco pomogą Wam zastanowić się nad swoją sytuacją, czy też sytuacją osoby Wam bliskiej. Jeszcze trudniejsze jest zdecydowanie, czy prywatny ośrodek terapii uzależnień to już konieczne rozwiązanie.

Lubię coś robić i robię to bardzo często. Kiedy jest to uzależnienie a kiedy przyzwyczajenie?

Na początku zaznaczmy istotny fakt – sytuacja każdego z nas jest inna i powinna być rozpatrywana indywidualnie. Nie ma jednego schematu, według którego stwierdzisz, czy jesteś uzależniony. Nie ma na to testów, wzorów matematycznych, szablonów – tutaj najistotniejsze jest to, co Ty czujesz, a także to, co stwierdzi doświadczony specjalista – terapeuta lub psycholog. W przypadku, gdy czujesz, że masz poważny problem, warto udać się choćby na krótką konsultację, aby profesjonalista chociaż pomógł Ci dostrzec różne drogi i metody rozwiązania Twojego problemu. Czasem wystarczy nawet po prostu, byś mógł komuś się otwarcie wygadać i by ktoś ze spokojem i zrozumieniem Cię wysłuchał. Zawsze możesz wyszukać jakiś dobry prywatny ośrodek terapii uzależnień i po prostu sprawdzić, jak się z tym czujesz.

Istnieją jednak pewne wskazówki, które pomogą Ci w zrozumieniu własnej sytuacji, a także refleksji nad tym, co powinieneś zrobić. Sprawdź, jak możesz rozpoznać uzależnienie a przyzwyczajenie.

PRZYZWYCZAJENIE JEST WTEDY, GDY:

  • Wykonujemy określoną czynność często lub regularnie, dla własnej wygody, bądź przyjemności, ale jeśli nie możemy jej zrealizować, nie wpływa to diametralnie na nasze samopoczucie. (Przykład: Często piję kawę o poranku, ale dziś zauważyłam w szafce, że się skończyła. Nic nie szkodzi, nie wypiję jej dziś, może nawet nie sięgnę po nią jutro, pewnie po prostu kupię ją przy okazji kolejnych zakupów. Nie zepsuło to mojego nastroju, ani nie decyduje o tym, czy mój dzień będzie udany.)
  • Wykonanie danej czynności nie wypełnia naszych myśli przez cały czas. Nie układamy planu dnia czy tygodnia w taki sposób, by przede wszystkim móc ją realizować. Nie uzależniamy naszych planów od możliwości realizacji tej czynności. (Przykład: Niemal każdego wieczora oglądam seriale, które mnie interesują i sprawia mi to przyjemność. W tym tygodniu jednak przyjeżdża do mnie w odwiedziny ktoś bliski i wiem, że nie będę mógł sobie pozwolić na ten ‘’rytuał”. Nic nie szkodzi, na pewno inne zajęcia, które wspólnie sobie wymyślimy, będą również niezwykle przyjemne.)
  • Nie zwracamy się od razu ku tej czynności w każdym momencie, w którym odczujemy smutek, stres czy jakąś trudność. (przykład: Lubię czekoladę i często mam tabliczkę w szafce “na wszelki wypadek”. Czasem sięgam po kostkę dla poprawy nastroju, ale umiem radzić sobie w trudnych sytuacjach również bez niej. W momencie, gdy jest mi smutno czy gdy jestem zestresowana, nie biegnę od razu po czekoladę, ale w pierwszej kolejności staram się też pomyśleć nad rozwiązaniem problemu.)
  • Mamy kontrolę nad naszym małym nawykiem. Kiedy wiemy, że nie przyniesie nam on korzyści, a może przynieść wręcz jakiś negatywny skutek, jesteśmy bez żadnego problemu w stanie z niego zrezygnować. (Przykład: Raz w tygodniu z moim mężem lubimy wyskoczyć na miasto na dobrego burgera. Wiem jednak, że przez ostatnich kilka dni jedliśmy dość kalorycznie, a chciałabym nieco ograniczyć żywność, która może mieć wpływ na moją sylwetkę. Nie ma problemu – w tym tygodniu odpuścimy burgera i zjemy coś zdrowszego. Nie będzie mi trudno zrezygnować z naszego wyjścia.)

NAŁÓG JEST WTEDY, GDY:

  • Mamy niezwykle silne pragnienie i potrzebę, a właściwie nawet przymus wykonywania danej czynności. Uzależniamy od niej nasze samopoczucie i trudno nam sobie wyobrazić rezygnację z niej. (Przykład: Każdego dnia po powrocie z pracy sięgam po lampkę wina dla rozluźnienia. Niezależnie od tego, jaki był mój dzień, to właśnie na ten moment czekam najbardziej i jest to moja ulubiona chwila, o której myślę często przez cały dzień. Nie mogę się jej doczekać, a gdy już następuje, od razu czuję się lepiej. Nie wyobrażam sobie, bym miała zrezygnować z wypicia tej lampki, z pewnością bardzo by mnie to przytłoczyło, zasmuciło i zdenerwowało.)
  • Nie potrafimy zapanować nad wykonywaniem tej czynności, nie mamy kontroli nad tym, co robimy. (Przykład: Kocham robić zakupy i ciągle kupuję rzeczy, których nie potrzebuję. Często nie pamiętam nawet, co kupiłam i jestem zaskoczona tym, co znajduję np. w swojej szafie czy paczce od kuriera. Nawet, gdy brakuje mi pieniędzy, znajduję jakieś rozwiązanie, by znów coś kupić. Nie umiem powstrzymać się przed kliknięciem guzika ‘kup teraz’ czy wyjściem do sklepu. Zaczyna mnie to przytłaczać i dominować nad moją codziennością, ale nie potrafię przestać.)
  • Czujemy, że wykonujemy daną czynność przede wszystkim po to, by zagłuszyć pewne emocje, zwłaszcza te nieprzyjemne. (Przykład: Wypijam kilka piw zupełnie bez powodu, po prostu po to, by na chwilę zapomnieć o moich zmartwieniach. Wszystko wtedy na chwilę staje się łatwiejsze, a ja zyskuję dobry nastrój.)
  • Ze względu na nałóg zaniedbujemy dotychczasowe zainteresowania i źródła przyjemności. (Przykład: Kiedyś bardzo lubiłem spędzać czas jeżdżąc na rowerze i ciągle znajdowałem czas na to, by po pracy wybrać się na małą przejażdżkę. Dziś, wracając po pracy do domu, wolę kontynuować zadania, które robiłem w pracy i nie potrafię przestać. W zasadzie rower nie sprawia mi już przyjemności, bo większą radość odczuwam, gdy zrealizuję kolejne zadania.)

Wydaje mi się, że terapia uzależnień to słuszny wybór dla mnie. Co zrobić?

Przykładów tego typu możemy wymieniać znacznie więcej. Jak widzimy, przyzwyczajenie a uzależnienie to bardzo cienka granica, którą łatwo jest przekroczyć. Moment ten zwykle pojawia się wtedy, gdy po prostu tracimy nad czymś kontrolę, mimo zauważalnych negatywnych, a nawet destrukcyjnych skutków. Warto wsłuchać się po prostu w samego siebie i zastanowić się nad tym, czy nasze nawyki nie stały się uzależnieniem. W momencie, gdy przestajemy panować nad naszym życiem, a nałóg przejmuje nad nami kontrolę, terapia uzależnień to znakomite rozwiązanie i krok ku lepszemu, zdrowemu życiu pozbawionym nałogów. Sprawdź w internecie oferty ośrodków i dowiedz się, czym powinien charakteryzować się dobry prywatny ośrodek terapii uzależnień. Pamiętaj, że zawsze możesz podpytać o wszelkie Twoje niepewności właściciela ośrodka lub pracujących w nim terapeutów.

Chcesz porozmawiać? Skontaktuj się z nami!

Zadzwoń:
Tel: +48 603 241 264
Tel: +39 320 928 66 52
WhatsApp: +48 603 241 264‬‬


Informacje

adres: Contrada San Giuseppe Paradiso N. 138/A sns 91018 Salemi , ITALY

zadzwoń do nas: +48 603 241 264
WhatsApp:
+48 603 241 264

e-mail: kontakt@terapiasycylia.pl

Facebook
LinkedIn
Instagram